Przemówienie Rzecznika prasowego ONR - Mariana Kowalskiego, podczas demonstracji przeciw ACTA w Lublinie, współorganizowanej przez ONR Lublin. W tłum wmieszała się kilkunastoosobowa grupa lewaków, która przez moment próbowała zagłuszyć mówcę, jednak została szybko uciszona, a w ramach przeprosin oddała swoje anarchistyczne, antypolskie flagi (http://s18.postimage.org/4pvzzquon/DSC01156.jpg).
Rozpowszechnij ten artykuł na jedym z portali społecznościowych:
W 149. rocznicę Powstania Styczniowego w Wieluniu odbyły się obchody upamiętniające to wydarzenie, zorganizowane przez Brygadę Łódzką ONR. Mimo deszczowej pogody, uroczystość zgromadziła około czterdziestoosobową grupę młodych narodowców oraz kibiców Łódzkiego Widzewa, zrzeszonych w Wieluńskim Fan Clubie. Z miejsca zbiórki przemaszerowano pod Pomnik Bohaterów Powstania Styczniowego, wznosząc okrzyki patriotyczno-narodowe, a także upamiętniające bohaterów walczących o wolność naszej Ojczyzny. Po dotarciu na miejsce wygłoszono przemówienie i odśpiewano Hymn Polski, następnie złożono kwiaty i odpalono symboliczne znicze. Na uroczystość zawitały delegacje z Bełchatowa i Radomska, a także grupa narodowców z Łodzi. Była to pierwsza tego typu akcja w południowej części naszego województwa. Młodzi narodowcy nie zapominają o przodkach, którzy przelali krew i oddali życia za wolną Ojczyznę!
Rozpowszechnij ten artykuł na jedym z portali społecznościowych:
Gdańsk: 21 stycznia Brygada Pomorska ONR uczestniczyła w spontanicznej pikiecie w obronie suwerenności Węgier, solidaryzując się z innymi pikietami w Polsce, wyrażającymi poparcie dla Narodu Węgierskiego i sprzeciw wobec unijnej agresji na Państwo Węgierskie. Demonstracja zgromadziła prócz nas kilkadziesiąt osób, m.in. z Młodzieży Wszechpolskiej, Stowarzyszenia Federacji Młodzieży Walczącej, Ruchu Wolność i Godność i kilku innych stowarzyszeń patriotycznych, w tym represjonowanych w stanie wojennym. Zgromadzenie zwieńczyły przemówienia Państwa Gwiazdów oraz znanego gdańskiego barda Andrzeja Kołakowskiego, a także podeptanie flagi unijnej przez reprezentanta ONR. Obecna była belgijska telewizja.
Rozpowszechnij ten artykuł na jedym z portali społecznościowych:
Działacze ONR i MW, solidaryzując się z atakowanymi m.in. przez Komisję Europejską Węgrami, spalili flagę UE na dzisiejszej pikiecie, której celem było wyrażenie poparcia dla narodu węgierskiego, zmagającego się zarówno z ostrym kryzysem swojego państwa, jak i z licznymi atakami ze strony instytucji i organizacji międzynarodowych. Organizatorami akcji były środowiska prawicowe i narodowe.
Rozpowszechnij ten artykuł na jedym z portali społecznościowych:
Jest w Polsce takie hasło jak Bóg, Honor, Ojczyzna. Ta dewiza Wojska Polskiego, określona przez dziennikarkę TVN na antenie TVN24 jako jawnie faszystowska (zwrot ten przejdzie zapewne do annałów sztuki dziennikarskiej) jest nie tylko jednym z ulubionych haseł na manifestacjach patriotycznych ale też najkrótszym podsumowaniem tego, co scala nasz naród. Co jak co, ale Polacy mieli wiele okazji, ażeby zaniknąć. Próbowali zaborcy - nie udało się - nie tylko nas "nie wyplenili", ale wręcz z przerażeniem obserwowali jak rozwijamy naszą tożsamość. Następną próbę podjęli okupanci - nazistowski i komunistyczny. Co ich wszystkich łączyło? Doświadczenie. Prusy, Austria i Rosja nieco za późno zorientowały się, że należy uderzyć właśnie w te trzy główne wartości jednoczące Polaków. Hitlerowcy już to wiedzieli i przystąpili do jednoczesnego szturmu na nie wszystkie - od zwalczania Kościoła Katolickiego, kleru, przez niszczenie polskiej kultury i inteligencji, aż po traktowanie nas w sposób upadlający, który miał "zmyć z nas" honor. Zrobili to jednak nieopatrznie, gdyż nie zdawali sobie sprawy z tego, iż między częściami składowymi dewizy "Bóg, Honor, Ojczyzna" występuje swego rodzaju synergia - wszystkie razem są potężniejsze niż z osobna. Zrozumieli to komuniści, którzy skupili się na walce z jednym pozostawiając iluzoryczne namiastki pozostałych. Ataki skierowane były przede wszystkim w pierwszy człon - Boga. Niszcząc Kościół Katolicki zniszczyliby bowiem dużą część tradycji i potężne spoiwo historyczne. Dlaczego i im się nie udało? Objawiła się kolejna cecha tej potężnej dewizy - każdy z jej członów jest nieomal nietykalny w czasie kryzysu. Oczywistym zarysował się fakt, że w czasie okupacji, nędzy czy wojny nie sposób pozbyć się Polaków. Kto to zrozumiał i stał się kolejnym, jeszcze groźniejszym agresorem w stosunku do polskości?
Rozpowszechnij ten artykuł na jedym z portali społecznościowych: